Rekordy online
English Country Tune
Już od pierwszej minuty wiesz, że nie będzie łatwo. English Country Tune wymaga wytrwałości. I przestawienia obwodów w mózgu na inne fale.
Studio Increpare Games stworzyło do tej pory co najmniej kilkadziesiąt niewielkich gier. W większości przypadków są to produkcje – by wyrazić to oględnie – "eksperymentalne". Weźmy choćby "Historię demokracji w Irlandii" albo "typespehere". Prosty pomysł, lakoniczne instrukcje, symboliczna oprawa i stosunkowo wysoki poziom trudności – według tych reguł zaprojektowano także ECT.
Gra ta zwróciła jednak naszą uwagę, dzięki nominacji do Independent Games Festival 2012 w kategorii – to chyba nikogo nie zaskoczy – "najlepszy projekt". Postanowiliśmy sprawdzić, co takiego kryje się w tym tytule, że nawet prestiżowy magazyn Edge przyznał mu notę 7/10.
Trzeba od razu zaznaczyć, że nie znajdzie tu dla siebie nic czytelnik poszukujący ciekawej fabuły, wartkiej akcji i przyjaznego interfejsu, który wspomoże w razie kłopotów z ukończeniem poziomu. ECT nie idzie na kompromis: stworzono go z myślą o starych wyjadaczach gier logicznych.
Na początku nie jest szczególnie trudno. Kierujesz "statkiem" (czyli płaskim kwadratem) w taki sposób, by przepchnąć "larwy" (żółte kule) na żółte pola, zwane tu "inkubatorami". Problem w tym, że na larwy nie działa grawitacja – dopóki za pomocą swojego statku jej nie nadasz. W zależności od kierunku uderzenia kule mogą – wybaczcie ten językowy zgrzyt – spadać w dół lub w górę.
Brzmi to dość abstrakcyjnie, ale w tym tkwi cały urok ECT. Gra zmusza do zmiany dotychczasowego myślenia o przemieszczaniu się obiektów w przestrzeni: podobnie jak wcześniej Braid rozprawił się z "tradycyjnym" pojmowaniem upływu czasu.
Im głębiej wnikamy w grę, tym zadania stają się coraz bardziej rozbudowane i wymagające. Gdy powoli zaczynasz pojmować skomplikowaną mechanikę poziomów, możesz być pewien, że za chwilę twórcy wprowadzą kolejny koncept, wywracający wszystko do góry nogami. Całe szczęście, że jest tu przycisk "wstecz". Ale jeśli sobie nie radzisz, bardzo szybko natrafisz na ścianę: przeskoczenie wymagającego etapu nie jest tu możliwe.
Właśnie ze względu na brak tej "przyjazności", do której przyzwyczaiły nas współczesne gry, wiele osób szybko zniechęci się do ECT. Natomiast szukający wyzwań powinni znaleźć tu wciągającą i satysfakcjonującą rozrywkę na wiele godzin.
P.S. ECT zaliczył bym do gier edukacyjnych, jest w niej zawarte wiele nieosiągalnych w standardowych grach motywów łączących edukację z zabawą.
Przy starcie gry powinno wyświetlić się okno, w którym ustawiasz odpowiedni poziom grafiki.
aha jeszce pytanko jak ustawić taką fajną grafike jak na screenach bo u mnie to wygląda o klase gorzej
1